Styl.fm |
Nie masz jeszcze konta? | Zarejestruj się ›
  • Moda
  • Uroda
  • Wnętrza
  • Wydarzenia
  • Babskie sprawy
  • Galeria
  • Styler
  • Społeczność
  • Co nowego na ikf
Styl.fm Forum Babskie sprawy Chwila zadumy
Teraz jest 2010-03-13, 06:11
Szukaj  >
  • Moje Fora
    • Ustawienia forów
    • Chat
  • Posty i wątki
    • Zobacz nowe posty
    • Bez odpowiedzi
    • Aktywne wątki
  • Ustawienia forum
    • * Szukaj
    • Usuń ciasteczka
    • Ekipa

co zrobic-walczyc czy sie poddac?

TAGI: poddac | zrobicwalczyc
 
  Posty  |  69   ‹ Poprzednia strona  |  1 | 2 | 3
Autor
Tytuł   |  

co zrobic-walczyc czy sie poddac?

Wiadomość
ZalEwka

Posty  |  1630
Od  |  16 maja 2007
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-05-31, 13:34 

Zobaczysz że będzie dobrze, jak to stwierdził mój dobry kolega któremu ostatnio dopiero powiedziałam co wydarzyło się u mnie w ciągu ostatniego roku - "życie zawsze jest bogatsze i bardziej zaskakujące niż jesteśmy w stanie sobie to wyobrazić". A fajnie mi nie było mój były już mąż jak ja to nazywam "dał mi wypowiedzenie" dokładnie w czerwcu zeszłego roku. Do tej porynie wiem co mu do głowy strzeliło. Przed znajomymi uchodziliśmy za idealne małżeństwo. Fakt był trochę apodyktyczny, ja natomiast uległa i jakoś się to kręciło. Bylismy razem 10 lat w tym 6 lat w małżeństwie i co ?? Krótka piłka, niby nie przez żadną kobietę ale ja w to chyba nie wierzę. Szybki rozwód oczywiście zgodziłam się na porozumienie stron bo nie chciałam się szarpać bo ja go nadal kochałam, jednak nie ominęło mnie szarpanie się o pieniądze, mieszkanie ..... Jak to się stało myślałam że świat mi się zawalił. Ja go kochałam i nie umiałam się z tego wyzwolić, ale udało się. W bardzo krótkim czasie o dziwo znalazłam super wspaniałego faceta niedawno wzielimy ślub i czekamy z niecierpliwością na ukochane dziecko. A jest dziś 31 maj. Dokładnie rok temu wydawało mi się że jestem szczęśliwą mężatką w innym małżeństwie. Bardzo się myliłam, teraz przy Ł. dopiero czuję jak to jest być kochaną i szanowaną bezwarunkowo.
Twój niedoszły facet nie raz będzie sobie pluł w brodę że sobie no niestety spaprał życie, ale on jest dorosły i sam dokonał takiego wyboru, myślę że szczęśliwie dla Ciebie. Choć teraz jeszcze tego nie widzisz, tak jak ja nie widziałam jak niefajnie czasem traktował mnie mój były mąż.
Trzymam za Ciebie kciuki, tylko taka moja rada, nie zamykaj się w sobie, wychodź dużo z przyjaciółmi, zrób coś dla siebie, zajmij sobie czas. To naprawdę pomaga dużo szybciej wydostać się z dołka :)

_________________
 Zobacz profil   
(G) MARTULKA

Posty  |  53
Od  |  26 sty 2007
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-06-03, 17:22 

no właśnie w tym problem...jestem a raczej spotykam sie juz z trzecim facetem i nie potrafię sie zaangażować,zapomnieć o tamtym. i przestaje wierzyc ze jeszcze kogos pokocham jak jego :( wlasnie tak bezwarunkowo i do szalenstwa. i wlasnie moje zycie stalo sie puste,tylko imprezuje,zawalilam studia,nie mam zadnego celu.nie planuje nic dalej niz na dzisiejszy wieczor, bo po co..planowalam zycie z tym czlowiekiem a z moich planow nic nie wyszlo.

_________________
 Zobacz profil   
(G) Kasia_G

Posty  |  914
Od  |  31 mar 2008
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-06-04, 14:05 

MARTULKA napisał(a):
no właśnie w tym problem...jestem a raczej spotykam sie juz z trzecim facetem i nie potrafię sie zaangażować,zapomnieć o tamtym. i przestaje wierzyc ze jeszcze kogos pokocham jak jego :( wlasnie tak bezwarunkowo i do szalenstwa. i wlasnie moje zycie stalo sie puste,tylko imprezuje,zawalilam studia,nie mam zadnego celu.nie planuje nic dalej niz na dzisiejszy wieczor, bo po co..planowalam zycie z tym czlowiekiem a z moich planow nic nie wyszlo.


MARTULKA, ja wiem, ze latwiej sie komus radzi, niz tych rad slucha. Tym bardziej, gdy wciaz Cie jeszcze za gardlo trzymaja emocje.
Ale skoro nie jest w to latwo teraz uwierzyc, to po prostu wmawiaj sobie, ze bedzie Ci bez niego dobrze. Kazdego dnia. Na poczatku te slowa beda puste, ale z czasem zaczna nabierac znaczenia.

Nawet jesli nikogo mialabys juz nie pokochac w ten sam sposob, jak jego, to wcale nie znaczy, ze nie bedziesz kogos kochac miloscia bardziej dojrzala, doskonalsza.

Daj sobie czas. Od mezczyzn w ogole. Skup sie na sobie i na studiach. Poukladaj sobie zycia i nie usprawiedliwiaj swoich niepowodzen tym, ze on sie zeni. Bo jego naprawde to zupelnie nie obchodzi. I jesli zupelnie sie zalamiesz, to jego tez to nie obejdzie. Wiec chyba nie warto, prawda?

Trzymam kciuki.

_________________
 Zobacz profil   
(G) rena

Posty  |  36
Od  |  14 paź 2003
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-06-04, 14:10 

Martulka, może nie pokochasz juz nikogo tak samo bezwarunkowo i do szaleństwa, ale to nie znaczy, ze nie pokochasz już nikogo. Każda miłość jest inna. Zwykle ciężko jest przeżyc życie z obiektem takiej bezwarunkowej miłośći.

_________________
 Zobacz profil   
ZalEwka

Posty  |  1630
Od  |  16 maja 2007
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-06-04, 14:36 

Martulka właściwie to Cię doskonale rozumiem, też miałam poukładane życie, wszystko zaplanowane. Kupilismy rozwojowe duuuuże mieszkanie z ogrodem i garażem dla siebie i przyszłych dzieci. Właśnie skończyliśmy je remontować. Mało tego m-c przed dniem "W" jeszcze wspólnie projektowaliśmy i składaliśmy nową szafę, bo na lata, docelowa. Właściwie mieliśmy już wszystko co chcieliśmy, a raczej chciał mój mąż żeby zacząć żyć i mniej pracować, mieszkanie, auto, ja zmieniłam pracę na lepszą , były dostał awans podwyżką. Mi aż tyle nie było potrzebne ale cieszyłam się że tak nam sie wszystko udaje przeprowadzić, stworzyć, zbudować.
Jak wszystko prysnęło przestałam robić plany, przestało mi się cokolwiek chcieć, zawaliłam uprawnienia które miałam robić lada chwila. Nie zrobiłam do dziś bo.... przestało mi zależeć.
Tak sie poukładało że spotkałam jednak tego właściwego faceta, która ma do mnie wiele cierpliwości i mimo że rzucę czasem durnym pytaniem czy jak się rozwiedziemy to mogę sobie wziąść pralkę np. (miałam niemałe przeboje z podziałem wspólnego majątku z byłym, jak się wyprowadziłam z mieszkania on wyniósł wszystko co tam było meble, sprzęty, lampy nawet krany w łazienkach powykręcał, a ja głupia łyżeczki dzieliłam pół), to mi zawsze nagada do słuchu, ale tak że mi głupio ze mu przykrość zrobiłam a jednocześnie chcę go słuchać i mu zaufać. I sama nie mogę uwierzyć że tak szybko zrobiło się znowu fajnie.
A Ty jeszcze trafisz na tego jednego jedynego, zobaczysz. Tylko nic na siłę, nie możesz się zaangażować to się nie angażuj, pożyj trochę chwilą to też jest fajne a planować nie ma co bo życie zawsze zaskoczy, i to nieraz in plus :)
Trzymam mocno zaciśnięte kciuki żebyś znalazła swoje miejsce u boku tego właściwego faceta :)

_________________
 Zobacz profil   
katarinka7

Posty  |  1755
Od  |  27 kwi 2004
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-06-04, 15:11 

Przepraszam, że tak wtrącę trochę nie na temat, ale - ZalEwka wyglądasz na bardzo silną babkę, zazdroszczę Ci, że tak Ci się poukładało - może własnie dzięki tej sile..................
Mi pół roku temu rozsypał się świat, okaząło się, że mój mąż już mnie nie chce. mamy małego synka. Ja do tej pory nie mogę się pozbierać i wciąż myslę, analizuję..............

_________________
 Zobacz profil   
(G) MARTULKA

Posty  |  53
Od  |  26 sty 2007
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-10, 11:48 

i stało się..
zostawiłam sprawy własnemu biegowi,nie wrociłam do niego a jego obecna narzeczona wie ze mieliśmy cały czas kontakt ze soba,choc wmówiła sobie ze On jest ideale i juz nic go ze mna nie łączy...
i On za kilka dni sie zeni...
musze to jakos przezyc-wiem.Ale jest mi bardzo cięzko bo moje uczucia do niego wcale sie nie zmienily:(
tak tylko chcialam sie wygadac :'(

_________________
 Zobacz profil   
Alix

Posty  |  2326
Od  |  26 cze 2007
IKF-kom.  |  1
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-10, 11:50 

MARTULKA, :goodman:

_________________
 Zobacz profil   
Martos

Posty  |  284
Od  |  11 maja 2008
IKF-kom.  |  1
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-11, 23:58 

MARTULKA, i przeżyjesz to... i masz całe życie przed sobą! i powiem Ci, że dobrze się stało- kiedyś sama tak pomyślisz. :goodman:

_________________
 Zobacz profil   
sofia

Posty  |  1158
Od  |  27 paź 2005
IKF-kom.  |  10
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-12, 21:27 

Martulka dasz radę. Wiem, bo sama przeszlam dokładnie to co Ty a żeby było mało to potem to co Katarinka. I powiem Ci tylko, że dziś czyli pięć lat po ślubie mojego "ukochanego" z inną i rok po swoim własnym rozwodzie jest mi dobrze i czasu wcale nie chciałabym cofnąć...

p.s. związek małżeński mojego byłego faceta z kobietą z którą zaliczył wpadkę skończył się równie szybko jak się zaczął...

_________________
 Zobacz profil   
Jadeit

Posty  |  441
Od  |  31 mar 2008
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-13, 08:10 

Nie ma się co rozpisywać, bo parę postów wyżej naprawde właściwe słowa padały. Ja podobną sytuacje przeżyłam i powiem ci, że musisz przestać karmić to swoje uczucie. Przestań interesować sie tym co się u niego w życiu dzieje, niech znajomi nie mówią co u niego, nie gadaj z nim na gg i odbieraj tel. (nie zaglądaj tez na naszą klase), bo w ten sposób tylko dolewasz sobie oliwy do serca.
Jeszcze jedno zauważylam po sobie, że jak się kogoś kochało, tak naprawdę do szaleństwa, to po zakończeniu związku idealizuje się tą osobę do niemalże rozmiarów bożyszcza (a do tego bardzo daleko mu było) i tylko w myślach wciąż powracają te miłe chwile. Zatapianie się w tych myślach sprawia, że wydaje ci się, że to uczucie nadal jest tak wielkie, że żyć bez tego się nie da, że kochasz nie wiadomo jak bardzo. Ale gdybyś naprawde miala TERAZ układać sobie z nim życie to ile tych upojnych dni będzie, a potem wróci szara rzeczywistość i stare problemy (z jakiegoś powodu się rozstaliście przecież).
Wiem, że to ciężkie i bardzo boli, ale i ja musze powiedzieć odpuść sobie go, mimo że wydaje się to czymś ponad siły. Tak to niestety z nami jest, że mamy emocje, uczucia i serce i swoje muszą wycierieć

_________________
 Zobacz profil   
Gość

Ostrzeżeń  |  0
     Post Napisane  |  2008-08-13, 11:03 

katarinka7 napisał(a):
Przepraszam, że tak wtrącę trochę nie na temat, ale - ZalEwka wyglądasz na bardzo silną babkę, zazdroszczę Ci, że tak Ci się poukładało - może własnie dzięki tej sile..................
Mi pół roku temu rozsypał się świat, okaząło się, że mój mąż już mnie nie chce. mamy małego synka. Ja do tej pory nie mogę się pozbierać i wciąż myslę, analizuję..............


:usciski: to tylko pół roku, na pewno Wam też się ułoży, zobaczysz, uwierz w dobroczynną moc forum :)

_________________
   
(G) MARTULKA

Posty  |  53
Od  |  26 sty 2007
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-13, 11:55 

Dziękuje za wsparcie :cry:
Przyjaciółki zabierają mnie na weekend z dala od tego wszystkiego co by mi nic głupiego do głowy nie przyszło ^^D
Mimo iz wiem juz że życie z nim nie byłoby łatwe i nawet dobrze się stało i przypomniałam sobie wreszcie dlaczego się z nim rozstałam to fakt że ciągle go kocham sprawia że ten dzień będzie dla mnie straszny i już się boję bo zbliża sie to wielkimi krokami.
Przeżyć muszę ale obawiam się wielkiej deprechy po.

_________________
 Zobacz profil   
Jadeit

Posty  |  441
Od  |  31 mar 2008
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-14, 06:50 

MARTULKA napisał(a):
Dziękuje za wsparcie :cry:
Przyjaciółki zabierają mnie na weekend z dala od tego wszystkiego co by mi nic głupiego do głowy nie przyszło ^^D
Mimo iz wiem juz że życie z nim nie byłoby łatwe i nawet dobrze się stało i przypomniałam sobie wreszcie dlaczego się z nim rozstałam to fakt że ciągle go kocham sprawia że ten dzień będzie dla mnie straszny i już się boję bo zbliża sie to wielkimi krokami.
Przeżyć muszę ale obawiam się wielkiej deprechy po.


Cieszę się, żę dotarło do ciebie. Mimo, że to i tak nie ułatwi zapomnienia. Uczucie długo jeszcze będą targać. Ale jestem pewnia, że spotkasz kogoś kto pozwoli ci o nim zapomnieć. Pamiętaj żeby zawsze mieć przed oczami realia i nieidealizować go.

_________________
 Zobacz profil   
pinkivi

Posty  |  768
Od  |  22 sty 2005
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-08-22, 18:12 

Myslę, ze po tym już nie ma powrotu, za dużo sie stało....to, co tam będzie przekresla to, co między wami było, a czy było....?

_________________
 Zobacz profil   
dziennikarka

Posty  |  2
Od  |  7 wrz 2008
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-09-07, 13:32 

Jestem dziennikarka i wspólnie z redakcją przygotowujemy program o małżeństwach, bądź związkach w którym pojawił się następujący problem: jeden z partnerów chce mieć dziecko a drugie z jakiegoś podowu nie. Chcielibyśmy porozmawiać o tym z jakich powodów jeden z partnerów nie chce dzidziusia, czy konflikt jest poważny, i w jaki sposób druga połówka przekonuje partnera do zmiany decyzji?? Jeżeli, którąś z Pań ten temat dotyczy i chciałaby porozmawiać to czekam pod adresem mailowym: a.marjanska@gmail.com

Serdecznie pozdrawiam i czekam na maila,

Ania Marjańska

_________________
 Zobacz profil   
(G) ulla

Posty  |  1479
Od  |  12 lis 2003
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-09-07, 14:30 

Ja pier...niczę, pani Dziennikarko, może by pani łaskawie przeczytała pierwszy post w tym wątku.

_________________
 Zobacz profil   
(G) MARTULKA

Posty  |  53
Od  |  26 sty 2007
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2008-09-08, 20:26 

:O
Dzięki Ulla.
a Pani dziennikarce już podziękujemy :roll:
Czy można zamknąć ten wątek?

_________________
 Zobacz profil   
kasya_26

Posty  |  22
Od  |  28 mar 2008
Ostrzeżeń  |  0
Offline

Przejdź do góry
     Post Napisane  |  2010-01-27, 12:33 

Mineło półtora roku..
mam nadzieję, że wszystkie dziewczyny znalazły nowe cele i swoje połówki..
ja ciągle trzymam kciuki, za te, które jeszcze szukają..
życzę powodzonka i pozdrawiam
Kasya :)

_________________
 Zobacz profil   
 
  Posty  |  69   ‹ Poprzednia strona  |  1 | 2 | 3
Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Skocz do:  
Moderator

Moderatorki BB



Styl.fm
aktualności

Modne dzieciaki

Modowa fantazja dla letnich łobuziaków

...
»

Mechaniczne serce

Clockwork Love by Tjep

...
»

Prawie jak kaszmir

O sukienkach inaczej

...
»

zobacz więcej na Styl.fm »
IKF
najnowsze zdjęcia
zobacz więcej na IKF.pl

Forum
podobne tematy
Gdzie manicure porzadna frezarka w Warszawie mozna zrobic? | 2
Facet w kuchni, i co z tym potem zrobic.. | 21
Co zrobić gdy jest mi niedobrze:( | 21
co mam zrobić z wlosami? | 1
jak zrobic taką fryzurę? | 1
jak zrobić trwałe loki lokówką help!! | 0
Paznokcie zelowe - mozna zrobic samemu? | 25
Jak szybko zrobic tipsy, wszystkie porady!!! | 9
Fryz ala Edward Cullen - pomocy jak to zrobić ? | 18

Forum
Tagi
pesel dziecka poznań peeling z kawy zgloszenie kradziezy telefonu ile ludzie wydają na wesela na zwolnieniu srednia z 3 miesiecy formalności po urodzeniu dziecka kupno mieszkania krok po kroku fryzury na wesele meldunek czasowy przeziębienie a karmienie piersią zatrucie ciążowe podanie o urlop ile rzy sie kochacie najpiękniejszy wiersz miłosny erotyk z fabułą czy można zwolnić kobietę w 7 tygodniu ciąży okres po porodzie nauki przedmałżeńskie warszawa darowizna mieszkania zabawy na wieczór panieński skórki na gg laparoskopia jajników zamioculcas thermomix swingowanie niedotrzymanie terminu umowy



O nas  |  Reklama  |  Kontakt  |  Regulamin
Copyright © Styl.Media Sp. z o.o. All rights reserved. Powered by phpBB